W tym lokalu klienci patrzą na ceny dwa razy. Niektórzy nie dowierzają
- Tutaj inflacja nie zawitała, ceny za kawę, makaron czy pizzę są jak sprzed dobrych 10/15 lat - mówi anonimowo dla o2.pl jeden ze stałych bywalców krakowskiej pizzerii Vicenti. Wybraliśmy się z kamerą do tego lokalu i porozmawialiśmy z właścicielem, Mariuszem Dziwińskim, aby dowiedzieć się, jak udaje mu się utrzymać tak korzystny poziom i prowadzić biznes mimo rosnących kosztów. Szczegóły w naszym wideo.
Mariusz Dziwiński od 10 lat działa jako restaurator w Krakowie. W mieście królów prowadzi cztery swoje lokale i jeden food truck - wszystkie o nazwie Vicenti. - Ten najbardziej popularny zlokalizowany jest na Plantach - w okolicy ulicy Szewskiej, kolejne dwa na Karmelickiej, a ostatni przy ul. Urzędniczej - mówi dla o2.pl przedsiębiorca.
W tym lokalu klienci patrzą na ceny dwa razy. Niektórzy nie dowierzają
Nie da się ukryć, że na pizzy i makaronach zna się, jak mało kto. - Od dziecka karmiono mnie włoskim jedzeniem. Moja babcia od strony mamy była Włoszką. Zresztą Vicenti, nazwa pizzerii, to jej panieńskie nazwisko. Wyszła za mojego dziadka Polaka, który walczył pod Monte Casino. W 1991 r. wyjechałem do Włoch i tam przez lata prowadziłem pizzerię, zdobywałem doświadczenie - tłumaczy dla o2.pl.
Pizza i makaron w tak niskiej cenie? Właściciel ma na to patent
Pan Mariusz przyciąga klientów do swoich lokali w Krakowie nie tylko autentycznym włoskim smakiem, ale także atrakcyjnymi, bardzo konkurencyjnymi cenami.
Co ciekawe, właściciel codziennie sam wyrabia ciasto na pizzę al taglio, pieczoną w prostokątnej blasze i sprzedawaną na kawałki.
W moim lokalu serwujemy pizzę, makarony i kawę - dodaje. - Gdy ktoś pyta, dlaczego tutaj jest tak tanio, odpowiadam: "bo się da, trzeba tylko chcieć" - wskazuje dla o2.pl.
Z wideo o2.pl (znajdującego się powyżej tego artykułu) dowiecie się, jakie dokładnie są ceny w Vicenti oraz jaką strategię cenową stosuje właściciel.