Znasz go z TVP. Dostanie emeryturę z Norwegii. Lepiej usiądź
Dariusz Kosiec dał się poznać szerszej publiczności za sprawą udziału w show TVP "Sanatorium miłości". W pewnym momencie mężczyzna opowiedział o swojej norweskiej emeryturze. Powodów do narzekań zdecydowanie nie ma.
Dariusz Kosiec pojawił się w V edycji show "Sanatorium miłości". Mężczyzna dał się poznać jako otwarty i charyzmatyczny człowiek. Finalnie nie znalazł miłości przed kamerami TVP, jednak po zakończeniu programu zakochał się w Jolancie Kowal.
Para stanęła na ślubnym kobiercu. Ten związek nie przetrwał próby czasu. Małżonkowie rozwiedli się na początku grudnia 2025 roku.
Norweska emerytura Dariusza z "Sanatorium miłości"
Kosiec postanowił wyjechać za pracą do Norwegii - znalazł tam zatrudnienie w roli kierowcy autobusu. Pojawiały się jednak myśli o powrocie do Polski.
Jeżeli chodzi o powrót do Polski, powiem tak: w Norwegii przysługuje mi wcześniejsza emerytura już w wieku 62 lat z racji wykonywanego zawodu, jakim jest kierowca autobusów. Nie ukrywam, że wolałbym pracować do 65. roku życia, ponieważ wtedy otrzymam wyższą emeryturę. Za krajem oczywiście bardzo tęsknię - mówił "Faktowi" w 2024 roku.
Uczestnik show TVP nie zdradził, ile wyniesie jego emerytura. Żadną tajemnicą nie jest jednak to, że obecnie przeciętne roczne świadczenie w Norwegii oscyluje w granicach 220 tysięcy koron. W przeliczeniu daje to około 80 tys. zł brutto, a więc ok. 6,6 tys. zł/miesięcznie.
W Polsce natomiast najniższa emerytura od 1 marca 2026 wynosi 1 978,49 zł brutto.