Był rekordzistą systemu kaucyjnego. Chce zebrać 20 tys. butelek
15-letni Wiktor z Krakowa przed miesiącem pobił rekord systemu kaucyjnego. Oddał 3388 butelek. Teraz podjął się kolejnego wyzwania. Chce zebrać 20 tysięcy sztuk do wakacji.
W połowie kwietnia informowaliśmy, że 15-letni Wiktor z Krakowa zebrał aż 3388 butelek objętych systemem kaucyjnym. Był to absolutny rekord Polski. Wiktorowi udało się to zrobić od 23 lutego do 8 kwietnia. Dzięki temu zarobił prawie 1700 zł. Za jednym razem zwrócił aż 1116 butelek.
5 maja mężczyzna z Krakowa przebił wynik Wiktora. Oddał do butelkomatu łącznie 4683 puszki i butelki, zarabiając ponad 2300 złotych.
15-latek chce odzyskać koronę. Tylko od 17 kwietnia do 4 maja zebrał 3459 nowych butelek, w tym 154 szklanych. - Cały czas zbieram. Idę po 20 tysięcy sztuk przed wakacjami. Pieniądze chcę wydać na zagraniczny wyjazd - mówi o2.pl Wiktor.
15-latek nie zbiera butelek codziennie. Wspomniane odpady udało mu się zgromadzić w ciągu 10 dni. Wszystko gromadzi w garażu swoich rodziców, który powoli się zapełnia. - Licząc szczegółowo, to 21 godzin i 45 minut - zdradza.
Pan Denis zbierał butelki w klubie nocnym i zajęło mu to dwa miesiące. Ja sam chodziłem po Krakowie i udało mi się pobić swój rekord - kończy 15-letni Wiktor.
System kaucyjny w Polsce. Najważniejsze zasady
System kaucyjny stanowi obecnie fundament polskiej gospodarki odpadami. Do ceny wybranych napojów doliczana jest kaucja, która wraca do portfela klienta w momencie oddania pustego opakowania.
Systemem objęte są przede wszystkim jednorazowe butelki z tworzyw sztucznych o pojemności do 3 litrów, puszki metalowe do 1 litra oraz szklane butelki wielorazowego użytku do 1,5 litra. Kwoty depozytu są ujednolicone i wynoszą zazwyczaj 50 groszy za plastik oraz puszki i 1 zł za szkło.
Kluczowym ułatwieniem dla obywateli jest brak konieczności posiadania paragonu przy zwrocie butelek czy puszek. Każdy sklep, którego powierzchnia handlowa przekracza 200 metrów kwadratowych, jest ustawowo zobowiązany do przyjmowania pustych opakowań i natychmiastowej wypłaty gotówki lub wydania bonu na zakupy. Cały proces jest zautomatyzowany dzięki butelkomatom.
Mateusz Kaluga, dziennikarz o2.pl