W tym artykule:
System pracy osadzonych jest bardziej złożony niż sama informacja o pensji. Część więźniów wykonuje pracę odpłatnie, część nieodpłatnie, a nawet przy pełnym etacie wynagrodzenie jest pomniejszane o obowiązkowe potrącenia.
To ważne rozróżnienie, bo samo stwierdzenie, że więzień zarabia, nie mówi jeszcze, ile pieniędzy rzeczywiście zostaje mu do wykorzystania. Praca podczas odbywania kary pełni dwie funkcje: ma znaczenie finansowe, ale jest też elementem resocjalizacji.
Nie każdy osadzony dostaje pensję
Nie wszyscy więźniowie pracują w ten sam sposób. Część osadzonych wykonuje prace społeczne na rzecz samorządów, podmiotów publicznych czy spółek państwowych i w takich przypadkach wynagrodzenie nie zawsze przysługuje. Odpłatna praca dotyczy tylko części skazanych.
Warto przytoczyć dane Służby Więziennej - na koniec listopada 2024 r. w aresztach śledczych i zakładach karnych przebywało 61 751 osadzonych, a zatrudnionych było 33 315 skazanych i ukaranych. Odpłatnie pracowało wtedy 18 340 osób. To pokazuje, że nie każdy osadzony zarabia podczas odbywania kary, nawet jeśli system zatrudnienia jest szeroko rozwijany.
Kto może pracować podczas odbywania kary?
Praca osadzonych odbywa się na różnych zasadach. Więźniów zatrudnia się na podstawie skierowania do pracy, ale możliwe są też inne formy, w tym umowa o pracę, zlecenie, umowa o dzieło czy praca nakładcza. W praktyce osadzeni wykonują obowiązki zarówno na terenie jednostek penitencjarnych, jak i poza nimi.
Zakres takich prac jest szeroki. Mowa tutaj o zajęciach w halach produkcyjnych przy zakładach karnych, sortowniach i logistyce, a także pracach porządkowych, sprzątaniu nielegalnych wysypisk czy zadaniach w nadleśnictwach. W 2024 r. dla firm zewnętrznych pracowało ponad 10,5 tys. więźniów, a przy jednostkach penitencjarnych lub w ich pobliżu działały 52 hale produkcyjne.
Nie każdy może jednak po prostu wyjść do pracy poza mury zakładu karnego. Potrzebna jest zgoda dyrektora zakładu, a część osadzonych w ogóle nie może liczyć na takie rozwiązanie. Przy doborze do pracy znaczenie mają też ocena skazanego, wcześniejsze zachowanie i względy bezpieczeństwa.
Ile zarabia więzień i dlaczego dostaje mniej?
Osadzonemu zatrudnionemu w pełnym wymiarze czasu pracy przysługuje co najmniej minimalne wynagrodzenie. W 2026 r. jest to 4806 zł brutto. Jeśli skazany pracuje krócej, płaca jest ustalana proporcjonalnie do liczby godzin.
Na tym jednak sprawa się nie kończy. Z wynagrodzenia potrącane są składki, podatki, wpłaty na fundusze, a często także alimenty lub zajęcia komornicze. W sumie z kwoty brutto potrącane jest 58 proc. na fundusze celowe, a połowa pozostałej kwoty (jednak nie więcej niż 4 proc. przeciętnego wynagrodzenia) jest odkładana na żelazne konto i wypłacana dopiero w momencie opuszczenia zakładu karnego.
W praktyce oznacza to, że odpowiedź na pytanie, czy więźniowie zarabiają podczas odbywania kary, brzmi: tak, ale realna wypłata jest zwykle dużo niższa od pełnej pensji. To właśnie ten mechanizm najlepiej tłumaczy, dlaczego praca osadzonych jest jednocześnie elementem rynku pracy, systemu więziennictwa i rozliczania zobowiązań skazanych.