Drożyzna nad Bałtykiem. Nawet 13 zł za jedną gałkę lodów. To nie koniec
W nadbałtyckich kurortach widać kolejną podwyżkę cen, a przykłady z Międzyzdrojów pokazują, że najwięcej drożeją słodkie przekąski i napoje. Jak opisał portal wSzczecinie.pl, za kawę można zapłacić nawet 26 zł, a za gałkę lodów do 13 zł. Eksperci i przedsiębiorcy wskazują na droższe surowce, paliwo oraz koszty pracy, a jednocześnie liczą na mocny sezon lata 2026.
Majówka trwa w najlepsze. Cenniki w Międzyzdrojach na start sezonu 2026 są wyższe niż rok temu – wynika z obserwacji opisanych przez wSzczecinie.pl. Po okresie względnej stabilizacji na tablicach i pylonach z ofertą pojawiły się nowe kwoty. Podwyżki dotyczą m.in. kawy, gofrów, lodów i deserów, a w przypadku restauracji – jak zauważono w artykule wSzczecinie.pl – wzrosty mają być mniejsze niż w kawiarniach.
Paragony grozy nad Bałtykiem. Kawa nad morzem: espresso od 12 zł, latte do 21 zł
Właściciel jednej z nadmorskich kawiarni tłumaczy w rozmowie z portalem wSzczecinie.pl, że problemem stały się ceny kawy i kakao oraz trudniejszy i droższy transport tych produktów. W efekcie – jak przekazał – jego lokal podniósł stawki za espresso do 12 zł (rok temu było 10 zł, a dwa lata temu 9 zł).
Z przeglądu menu w Międzyzdrojach, jaki wykonał lokalny serwis, wynika, że kawa kosztuje już od 12 do nawet 26 zł. Najtańsze bywa espresso, natomiast latte wyceniane jest na 18–21 zł. Do tego dochodzą dopłaty za dodatki: syrop do kawy to wydatek od 3 do 6 zł. To nie koniec!
Drożyzna nad Bałtykiem. Gofry i desery lodowe: 36 zł za gofra, 66 zł za pucharek
Wyższe ceny widać też przy gofrach. Jak informuje wSzczecinie.pl, w wersji podstawowej „suchy” gofr może kosztować 10 zł, ale są miejsca, w których cena sięga nawet 13 zł. Dodatkowy cukier puder to dopłata 1 zł, a za rozbudowane warianty – np. z bitą śmietaną, nutellą i bananem – trzeba zapłacić 32 zł.
Najdroższy gofr znaleziony w Międzyzdrojach wyceniono na 36 zł; w opisie pojawiają się bita śmietana, owoce i ciasteczka Lotus. W cennikach jest też wersja maczana w gorącej czekoladzie za 35 zł.
Według wSzczecinie.pl, mocno podrożały również desery lodowe w pucharkach. Kolorowe zestawy kosztują od 35 zł do 66 zł, a ta najwyższa cena dotyczy „owocowego deseru po królewsku”. Autor relacji z Międzyzdrojów opisał też przypadek deseru z dubajską czekoladą – był w ofercie, ale przestał się sprzedawać ze względu na cenę 100 zł.
W przypadku samych lodów na jedną porcję w większości kawiarni trzeba wydać 10 zł, jednak pojawiają się już stawki 12 zł, a nawet 13 zł za gałkę.
Skąd podwyżki i czy ceny jeszcze się zmienią przed latem 2026?
Prof. Justyna Osuch-Mallett, rektor Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu, w rozmowie z wSzczecinie.pl zwraca uwagę, że korekty cenowe w miejscowościach turystycznych są częste, ale w tym sezonie szczególnie mocno dyskutuje się o wyższych stawkach już na starcie. Ekspertka wskazuje też praktyczny efekt podwyżek dla rodzinnych wyjazdów.
Niby złotówka na jednym produkcie nie robi różnicy, ale jak rachunek przeliczamy już na całą rodzinę, to okazuje się, że proste wyjście na lody będzie nas wiele kosztować - mówi dla lokalnego portalu prof. Justyna Osuch-Mallett.
Wśród czynników podbijających ceny wymienia m.in. droższe paliwo, cukier, kakao i kawę, a także rosnące koszty personalne. Zaznacza przy tym, że stawki mogą się jeszcze zmienić przed szczytem sezonu, który zwykle przypada na czerwiec i lipiec.