Kto odpowiada za podwyżki cen wody?

Wyższe rachunki za wodę nie biorą się z jednej decyzji ani jednego podpisu. Na końcową cenę wpływają jednocześnie wodociągi, regulator zatwierdzający taryfy, samorządy i rosnące koszty utrzymania całego systemu.

UOKiK przygląda się Wodociągom ZachodniopomorskimRachunki za wodę to wypadkowa decyzji kilku podmiotów
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | pramot48
Amadeusz Cyganek

Podwyżki cen wody najłatwiej przypisać jednej instytucji, ale w praktyce ten mechanizm jest bardziej złożony. Przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne przygotowują wnioski taryfowe, regulator zatwierdza stawki, a samorządy i rząd kształtują przepisy, według których cały system działa. Dlatego odpowiedź na pytanie, kto odpowiada za wyższe rachunki za wodę, nie jest prosta.

Dobrze pokazują to przykłady opisywane w serwisach Wirtualnej Polski. Gdańskie Wodociągi przypominały, że taryfy przygotowuje się na okres trzech lat, a ceny mogą rosnąć etapami w kolejnych 12-miesięcznych okresach. Z kolei w Tarnowie podwyżka, która weszła w życie w kwietniu, była skutkiem taryfy zatwierdzonej już wcześniej. Dla mieszkańca oznacza to jedno: rachunek rośnie dziś, choć decyzja formalnie zapadła znacznie wcześniej.

Jak działa system taryf za wodę?

To właśnie system taryf często decyduje o tym, że wzrost opłat wydaje się nagły, choć został rozpisany na kilka lat. W Gdańsku spółka informowała, że po zakończeniu pierwszego okresu taryfowego od 18 lutego 2026 r. łączna cena za wodę i ścieki wzrosła o 6,81 proc. W praktyce dało to 13,80 zł netto za metr sześcienny dla gospodarstw domowych. Spółka od razu wskazała też, że w kolejnym roku stawka znów ma się zmienić.

Podobny mechanizm opisano w Tarnowie. Tam obecna taryfa zakłada trzy zmiany opłat, a ostatnia z nich podniosła cenę wody i ścieków do 14,19 zł za metr sześcienny. Przedstawiciel Tarnowskich Wodociągów tłumaczył, że podwyżki są zbliżone do inflacji i wynikają z kosztów utrzymania przedsiębiorstwa. To ważne, bo w debacie o cenach wody zwykle widać tylko końcową kwotę, a znacznie rzadziej cały proces jej wyliczania.

Co najbardziej podnosi rachunki za wodę?

Wodociągi najczęściej wskazują kilka powtarzających się powodów wzrostu cen. Wśród nich są przede wszystkim energia elektryczna, środki chemiczne potrzebne do uzdatniania wody i oczyszczania ścieków, wywóz osadów, płace oraz inflacja. To właśnie te koszty wymieniały m.in. Gdańskie Wodociągi, uzasadniając wzrost taryf.

Do tego dochodzą inwestycje. W Gostyniu prezes miejscowego ZWiK zapowiadał, że podwyżki są nieuniknione, a mocniejszy wzrost opłat za ścieki spółka wiąże z planowaną modernizacją oczyszczalni ścieków wartą ok. 140 mln zł. W Tarnowie spółka przekonywała z kolei, że wcześniejsza zmiana taryfy pozwoliła wrócić do inwestycji i remontów po trudnym okresie strat. Z perspektywy mieszkańca oznacza to, że płaci nie tylko za bieżące dostawy wody, ale też za utrzymanie i rozbudowę całej infrastruktury.

Wody Polskie, przepisy i spór o odpowiedzialność

Na ceny wpływają również regulacje. Nowe przepisy dotyczące jakości wody pitnej mogą oznaczać kosztowne inwestycje w rury, armaturę, stacje uzdatniania i laboratoria. Eksperci zwracali uwagę, że bez dodatkowych mechanizmów finansowania część tych wydatków może zostać pokryta ze środków własnych przedsiębiorstw wodociągowych i samorządów, a to zwiększa ryzyko kolejnych podwyżek rachunków.

Równolegle trwa spór o to, kto powinien mocniej kontrolować taryfy. W innym materiale money.pl Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP krytykował projekt zmian w ustawie o zaopatrzeniu w wodę, oceniając, że może on osłabić nadzór nad wzrostem cen. W tle są Wody Polskie, gminy i przedsiębiorstwa wodociągowe. W Bydgoszczy lokalni radni poszli jeszcze dalej i po kontroli w miejskiej spółce pytali wprost, kto powinien wziąć odpowiedzialność za część podwyżek abonamentów i taryf.

Wybrane dla Ciebie